poniedziałek, 11 lutego 2019

Prawo jazdy!

Ostatnio miałam bardzo stresujący czas. Pomijając stres w pracy, który w tym miesiącu był znacznie większy niż zwykle, postanowiłam w końcu spełnić moje postanowienia z poprzednich lat. Co roku obiecuję sobie, że w końcu się za to zabiorę, że zacznę, że będę działać pełną parą, jednakże nigdy nie mam no to czasu, zawsze odkładam to na później. Mowa tutaj o moim upragnionym prawie jazdy! Zawsze to odkładałam na później, bo zwyczajnie na myśl o tym, że ktoś będzie mnie oceniał, zaczyna mnie paraliżować. 

W końcu się za to zabrałam, zmotywowałam, przekonałam samą siebie, iż kiedy jak nie teraz, że to właśnie mój czas, tym bardziej, że po upragnionym awansie w pracy stwierdziłam, że stawiam na siebie i swój rozwój. 
Zaczęłam chodzić na wykłady, po powrocie do domu przeglądałam dodatkowo pytania testowe a także czytałam książki, które dostałam na kursie. Po ukończeniu wykładów przyszedł czas na jazdy. Przed pierwszymi jazdami byłam przerażona, wiedziałam, że sobie nie poradzę, że nie umiem jeździć, choć ku mojemu zaskoczeniu nie było aż tak źle. Dość szybko opanowałam jak jeździć, jak się poruszać samochodem i jak się zachowywać na drodze. Połowa moich jazd to była dla mnie ciężka lekcja, natomiast druga połowa była dla mnie bardzo relaksująca. Sama jestem bardzo zaskoczona, iż nie sądziłam, że jazda samochodem okaże się dla mnie taka przyjemna! 

W końcu nadszedł ten czas... czas na egzamin, który przyprawiał mnie o gęsią skórkę. Bardzo się tego bałam. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie... ZDAŁAM ZA PIERWSZYM RAZEM. Jestem taka szczęśliwa, że udało mi się to zrobić, ale najbardziej cieszę się, iż pokonałam swoje lęki i odważyłam się zapisać na kurs. 


Kilka dni po odebraniu dokumentu prawa jazdy zabrałam mojego mężczyznę i zaczęliśmy jeździć po komisach gdzie dostępny jest również transport aut z Niemiec szukając samochodu dla mnie. Na początek chciałabym samochód używany, gdyż wiadomo, chcę nabrać wprawy. Boję się jeszcze jeździć nowiutkim samochodem mojego mężczyzny, który bez obaw chce mi go pożyczać. Drugim powodem szukania samochodu jest również komfort. Mam już dość bycia zależną od kogoś. Mając swój samochód mogę wsiąść w niego i jechać do miejsca, do którego chcę i w momencie w którym chcę. Koniec z taksówkami, uberami i dostosowywaniem się do czasu wolnego innych ludzi! :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz